Mit motywacji

16:34

Czasem wstaję o 7:00. Niekiedy o 9:00. Leżę w łóżku, nic mi się nie chcę. Drapię się po głowie, przeglądam social media. Ziewam bardziej aniżeli obudziłbym się dwie godziny wcześniej. Nie, to nie jest brak motywacji a zwykłe lenistwo (słowo, które sprytnie zostało wyparte ze świadomości wielu ludzi). 

Pojęcie motywacji jest bardzo szerokie i zawiłe. Nie istnieje jednoznaczna definicja tego zagadnienia. W psychologii istnieje cała masa różnych ujęć teoretycznych oraz definicji tego pojęcia. Najogólniej rzecz ujmując, definicja motywacji w psychologii mówi, że motywowanie to określenie wszystkich procesów zaangażowanych w inicjowanie, ukierunkowywanie i utrzymywanie fizycznych oraz psychicznych aktywności człowieka.

Mało tego, istnieje wiele teorii motywacji. To tylko podstawowe, wyróżniane przez psychologów:

Teoria instynktów – Procesy biologiczne motywują wzorce zachowań specyficzne dla danego gatunku (migracja ptaków, wędrówki ryb); 

Teoria popędów – Potrzeby wytwarzają popędy, które motywują zachowania dopóty, dopóki nie dojdzie do ich zredukowania (łaknienie, pragnienie(;

Teorie poznawcze – Wiele motywów jest przede wszystkim skutkiem percepcji i procesów uczenia się, a nie biologii (umiejscowienie kontroli, potrzeba osiągnięć);

Teoria humanistyczna Abrahama Maslowa – Motywy są rezultatem potrzeb występujących w określonym, hierarchicznym porządku (potrzeba szacunku, potrzeba samorealizacji);

Teoria Zygmunta Freuda – Motywacja jest wynikiem nieświadomych pragnień, które wraz z dojrzewaniem przechodzą zmiany rozwojowe (seks, agresja).

Jakim więc cudem motywacja została zredukowana przez internetowe celebrytki, wszelkiej maści coachów itd. do kilku słów i obrazka półnagiego ciała? Czując bardzo silną motywację, ludzie chcą zmieniać świat, przenosić góry. Myślą, że mogą wchodzić w umysły tych, którzy ich obserwują. Dlatego wysoka motywacja szkodzi znacznie częściej niż pomaga. Przydaje się tylko w jednej sytuacji – kiedy zadanie do wykonania jest bardzo trudne. Świetnie ilustruje to poniższy wykres i Model Zachowań BJ Fogga – stanfordzkiego profesora.



Trudne zadanie do wykonania ma pielęgniarka w domu spokojnej starości, która musi sprzątać odchody po swoich podopiecznych. Społeczeństwo najbardziej banalne rzeczy sprowadziło do poziomu Himalajów. Pójdź na siłownię, zrób ten pierwszy krok, zmień swoje życie ... Mam dylemat ze wskazaniem, która grupa jest gorsza: mentorzy motywacji czy ci, którzy twierdzą, że jej nie mają. Bo czy aby nie mówimy już po prostu o lenistwie?

Nie jestem jednak aż tak zagorzałym przeciwnikiem całego tego kultu motywacyjnego. Owszem, przeczytanie książki czy wysłuchanie motywacyjnego wykładu może dać kopa do ruszenia się z krzesła, ale działa podobnie jak napój energetyczny. Dostarcza chwilowego zastrzyku energii. Prawdziwa motywacja pojawia się, kiedy czujesz, że w końcu robisz konkretne rzeczy przybliżające do celu, przychodzi wraz z działaniem. Jak mawiał Mahatma Gandhi. – Nasza ludzka wspaniałość nie leży tak bardzo w możliwości zmienienia świata, jak bardzo w byciu zdolnym do zmienienia samych siebie.




You Might Also Like

0 komentarze